Jedność Żabieniec 2005

Co nas nie zabije, to nas wzmocni


W pierwszej połowie Jedność kompletnie zdominowała swoich rywali, którzy sporadycznie opuszczali swoją połowę, na co potwierdzeniem jest fakt, że pierwszy celny strzał (i jedyny w tej połowie) Józefovia oddała dopiero w 30 minucie.
Niestety w pierwszych 40 minutach zabrakło tylko jednego- goli.

Po przerwie, kiedy wydawało się, że nasi zawodnicy w końcu muszą strzelić bramkę, to gospodarze wykorzystują błąd jednego z naszych defensorów i wychodzą na prowadzenie. Mimo to obraz gry się nie zmienił. Jedność nadal konsekwentnie atakowała chcąc wygrać za wszelką cenę.
Do remisu, 3 minuty przed końcem meczu, doprowadził Adam Miłkowski.

Pod wpływem euforii i ekscytacji, nasi zawodnicy bez żadnego kalkulowania od razu chcieli pójść za ciosem i zdobyć kolejnego gola, a tymczasem po rozpoczęciu gry od środka ta sztuka udała się… Józefovii.
W tej sytuacji trener (zachęcając do ciągłego pressingu) i zespół (ustawienie zawodników) mogli zachować się zdecydowanie lepiej… ale chęć wygrania za wszelką cenę wzięła górę, co bardzo szybko się zemściło.

Józefovia II Józefów – Jedność Żabieniec 2:1 (0:0)
⚽️ 43′ przeciwnik
⚽️ 77′ Miłkowski as.Szeliga
⚽️ 78′ przeciwnik

Okiem trenera:

Nasi zawodnicy rozegrali zdecydowanie najlepszy mecz w tym sezonie pod każdym względem. Porażka, gdzie byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem zostawiając mnóstwo serca na boisku, na pewno bardzo boli ale jedno jest pewne, po tym meczu będziemy jeszcze mocniejsi.

Dzisiaj udowodniliśmy, że mimo długiej listy nieobecnych zawodników (J.Pełeszok, Szurgot, Chodkiewicz, Majak, Kuligowski, Wolszczak) nasz zespół jest gotowy na każde wyzwanie, a jakość piłkarska jest na naprawdę wysokim poziomie.

About the author

admin

View all posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.